Poznajmy się
Stara dusza w nowoczesnym ciele
Z jednej strony piszę wiecznym piórem, medytuję i kocham spokój starych miast. Z drugiej – skaczę ze spadochronem, nurkuję i czuję wiatr we włosach na motocyklu. Jestem dowodem na to, że nie trzeba wybierać. Można mieć wszystko – spokój ducha i adrenalinę. Balans i siłę.
Moja historia
Moja droga zaczęła się od ekologii – nauki o równowadze w naturze. Szybko zrozumiałam, że te same zasady rządzą naszym ciałem. Pasję do ruchu zaszczepił we mnie tata, który do dziś jest dla mnie inspiracją i pokazuje, że metryka nie ma znaczenia.
Mój mąż mówi, że jestem nieugięta. Mama twierdzi, że nie mam żadnych talentów, ale jestem genialnym „rzemieślnikiem” – gdy coś mnie pochłonie, będę to tak długo „piłować”, aż doprowadzę do perfekcji. I to jest cała prawda o moim podejściu. Do życia, sportu i diety. Nie wierzę w magiczne triki. Wierzę w system, konsekwencję i pracę, która przynosi realne, trwałe efekty.
Ta potrzeba zrozumienia wszystkiego „od podszewki” doprowadziła mnie tu, gdzie jestem. Do 40-latki z dwójką dzieci, sześciopakiem na brzuchu i energią, o której kiedyś mogłam tylko marzyć. I wiesz co? Każdy może to osiągnąć.
Moim celem jest dać Ci gotowy, dopracowany system. Plan, który działa. Chcę Ci pokazać, że nie musisz rezygnować z siebie, bez względu na wiek, obowiązki i dotychczasowe doświadczenia.
Ciekawostki o mnie, czyli kilka faktów z mojego świata:
Mieszkałam w 4 krajach.
Dzień zaczynam i kończę medytacją – duchowość to mój kompas.
Kiedyś pracowałam jako stewardessa i dotykałam prawdziwego kamienia z Księżyca!
Nie jeżdżę samochodem z wyboru. Moje nogi to najlepszy środek transportu.
Jestem ogromnie uczuciowa i empatyczna – Twoje potrzeby są dla mnie zawsze na pierwszym miejscu.